dodaj wiadomość | newsletter | kontakt

Rok ważnych zmian. Trwa głosowanie w ramach czwartej edycji Budżetu Obywatelskiego Lublina

Mieszkańcy i mieszkanki Lublina mogą rozdysponować 15 milionów złotych. Do 10 października potrwa głosowanie w ramach Budżetu Obywatelskiego. Wybierać można spośród dużych i małych projektów. W tym roku jednak formuła została odświeżona. O zmianach i głównych założeniach tego narzędzia aktywizacji Lublinian rozmawiamy z Anną Machocką z Biura Partycypacji Społecznej w Lublinie.

Monika Kowalewicz: – W tegorocznym Budżecie Obywatelskim Lublina pojawiło się kilka istotnych zmian. Poprzednia formuła się nie sprawdzała?

Anna Machocka: – To efekt konsultacji społecznych po ubiegłorocznej edycji. W tym roku, by zagłosować w formie tradycyjnej trzeba osobiście pojawić się w punkcie. Po okazaniu dowodu tożsamości można oddać ważny głos. A mogą to zrobić osoby, które są zameldowane w Lublinie lub dopisały się do listy uprawnionych. Cały czas można to jeszcze zrobić. Dotyczy to np. studentów, osób pracujących w naszym mieście lub mieszkańców, którzy z jakichś powodów się nie zameldowali.

W poprzednich edycjach na frekwencje chyba nie można było narzekać. Co się nie zgadzało?

A.M.: – Mamy za sobą już trzy edycje Budżetu Obywatelskiego w naszym mieście. Z roku na rok frekwencja rosła, co bardzo nas cieszyło. W pierwszym roku zagłosowało 47 tysięcy osób, potem już 68 tysięcy, a w ubiegłym roku było to już prawie 74 tysiące głosujących. Ale pojawił się też problem masowego zbierania kart. Na uczelniach, w instytucjach czy w spółdzielniach mieszkaniowych dochodziło do dziwnych sytuacji. Dochodziły nas słuchy, że ludzie czuli się źle, gdy np. pracownik ich spółdzielni pukał do drzwi i namawiał do głosowania na konkretny projekt. Mieliśmy też sporo nieważnych kart.

Narzędzia weryfikacji ważności głosów zawiodły?

A.M.: – Weryfikacja nie zawsze jest możliwa. A w ubiegłym roku ewidentnie coś się nie zgadzało. Zdarzały się np. pudełka wypełnione kartami wypełnionymi przez osoby z innej miejscowości takiej jak Świdnik czy Turka. Budziło to nasze podejrzenia. W wielu przypadkach brakowało podpisów, wpisane daty zdecydowanie poprzedzały start głosowania lub nie uzupełniono w ogóle pola wyboru projektu. Ciekawe były również reakcje na formułkę dotyczącą administrowania danymi osobowymi. Dobrze znane z różnego rodzaju dokumentów "Wyrażam zgodę na przetwarzanie..." zostało przekreślone. Niektórzy dopisywali nawet, że nie wyrażają zgody (śmiech).

Tegoroczne głosowanie co prawda jeszcze trwa, ale może Biuro Partycypacji Społecznej ma już pomysły na kolejne zmiany i udoskonalenia formuły?

A.M.: – Poczekajmy za zakończenie procesu na tegorocznych zasadach, wypracowanych wspólnie z mieszkańcami i mieszkankami. Niedługo po głosowaniu rozpoczniemy konsultacje nowej edycji. To będzie czas ewaluacji i podsumowań. O tym jak Budżet Obywatelski będzie wyglądał w przyszłym roku, nie zdecydujemy przecież w 4 ratuszowych ścianach. Zawsze można coś udoskonalić, choć wiemy że nie da się zadowolić wszystkich, bo oczekiwania są czasami tak rozbieżne, że trudno jest je wypośrodkować. Ale ważny jest dialog i dochodzenie do wspólnych rozwiązań.

Jak w ogóle rozkłada się głosowanie tuż po półmetku? Rekordu frekwencji pewnie nie będzie, skoro tym razem nikt nie przywiezie pudełka wypełnionych kart, ale chyba mieszkańcy nie zawodzą?

A.M.: – Na bieżąco śledzimy to, w jaki sposób przebiega głosowanie w Internecie. Staramy się też śledzić głosy oddawane tradycyjnie na papierowych kartach. Na półmetku mieliśmy ok. 20 tysięcy uczestników. Głosować można w Biurach Obsługi Mieszkańców, na terenie Lublina mamy ich 7. Dla porównania dzielnic jest 27, więc niezbędne było utworzenie dodatkowych punktów. BOM-ów nie da się stworzyć z dnia na dzień. Dlatego biblioteki nadawały się do tego idealnie. Jednak też nie każda dzielnica ma takie miejsce. Pomyśleliśmy więc, że ciekawą propozycją może być mobilny punkt. Wypożyczyliśmy GUTKA, czyli zabytkowy autobus, który przy różnych okazjach kursuje po mieście. Harmonogram jego wyjazdów można znaleźć na stronie www.lublin.eu/budzetobywatelski

Do wyboru jest 118 projektów. Zdecydowana większość to projekty małe, które mogą opiewać na kwoty od 25 do 300 tysięcy złotych. Pozostałe, duże projekty to już kwoty rzędu od 300 tysięcy i jednego grosza do miliona 200 tysięcy. Czego dotyczą?

A.M.: – Najwięcej propozycji to projekty infrastrukturalne. Może być to remont, albo budowa ulicy lub chodnika. Wiele pomysłów dotyczy oświetlenia, placów zabaw czy tworzenia zewnętrznych siłowni. Są projekty rowerowe, inicjatywy kulturalne, tradycyjnie już jak co roku także sterylizacja psów i kotów. Jest w czym wybierać.

Do rozdysponowania jest w tym roku 15 milionów złotych. Decyzja co do wyboru, to spora odpowiedzialność. Podjąć ją mogą tylko dorośli?

A.M.: – Tym razem nie mamy żadnego ograniczenia, jeśli chodzi o wiek głosujących. Budżet Obywatelski traktowany jest w Lublinie jak konsultacje społeczne. Z założenia mają w nich brać udział wszyscy bez względu na wiek. Nawet małe dzieci mogą dokonywać wyboru, oczywiście z delikatną pomocą rodziców. Młodzież głosuje za zgodą rodzica lub opiekuna prawnego. Dotyczy to tradycyjnej formy głosowania, bo przez Internet wyrażane jest to przez zaznaczenie odpowiedniego pola i wpisanie danych.

Budżet Obywatelski to bardzo ważne narzędzie partycypacji społecznej. Dlaczego jest w ogóle tak istotny dla sprawnego funkcjonowania miasta?

A.M.: – Pierwszym i namacalnym efektem jest fakt, że mieszkańcy mogą mieć realny wpływ na to, co dzieje się w mieście. Ta świadomość sprawia, że ludzie chcą się po prostu zaangażować, bo możemy podjąć konkretne decyzje. Z naszego punktu widzenia, jest to sposób na wyciągnięcie ludzi z domu i zachęcenie do aktywności. Warto popatrzeć na okolicę, w której żyjemy, poznać sąsiadów i wspólnie coś stworzyć. Mieszkańcy wiedzą też, że jeśli się zintegrują, mają potem większą mobilizację do głosowania na swoje projekty. Mało tego, wtedy żądają więcej współdecydowania o mieście. I to jest fantastyczne.

Macie pomysł, co zrobić, by zachęcić do udziału większą liczbę lublinian?

A.M.: – Cały czas staramy się kontrolować sytuację i nie wykluczamy podjęcia kolejnych kroków. Próbujemy po prostu dać mieszkańcom poczucie, że wpływają na rozwój miasta. Na pewno nie chcemy się cofać, ale dostosowujemy działania do potrzeb Lublinian. Myślę, że w tym roku wspólnie z mieszkańcami i mieszkankami przeprowadziliśmy małą rewolucję. Zobaczymy, co przyniosą kolejne lata.

Głosować w Budżecie Obywatelskim można do 10 października. Listę projektów, harmonogram dyżurów w punktach dodatkowych oraz więcej informacji jest na stronie www.lublin.eu/budzetobywatelski. Tam również można oddać głos w formie wirtualnej.

Wiadomość pochodzi z serwisu lublin.ngo.pl

źródło: lublin.ngo.pl
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!

SKOMENTUJ

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora.


KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.