dodaj wiadomość | newsletter | kontakt

Twarze Lublina: Marta Sienkiewicz

Od 2008 roku jestem związana ze Stowarzyszeniem Homo Faber – lubelską organizacją działającą w obszarze praw człowieka. Zaczęło się od spotkań Akademii Obywatelskiej i trwa to do dziś.

Wiadomość archiwalna

A A A

autor(ka): MM, lublin.ngo.pl

2016-01-29, 12.36

Przez dwa lata w ramach projektu Hello obsługiwałam biuro pomocowe dla cudzoziemców studiujących i mieszkających w Lublinie. Koordynowałam projekt Akademia Homo Faber – cykl spotkań i warsztatów skierowanych do osób chcących aktywnie działać w obszarze praw człowieka. Regularnie pracuję z wolontariuszami przy festiwalu WATCH DOCS. W latach 2012-2013 pracowałam z maluchami w świetlicy Lubelskiego Ośrodka Dla Cudzoziemców, w ramach projektu ,,Wsparcie integracji dzieci uchodźców”.

Zajmuję się animacją społeczną, edukacją fotograficzną dzieci i młodzieży. A nocami szyję torby. Z wykształcenia jestem psycholożką. Ukończyłam psychologię kliniczną na UMCS, a od marca 2010 roku jestem posiadaczką uprawnień do pracy terapeutycznej.

W Lublinie mieszkam od 2004 roku. Lublin wybrałam sobie na miasto, w którym chcę studiować, ale na studiach jeszcze nie wiedziałam, że zostanę tu na dłużej. Dowiedziałam się o tym, kiedy na trzecim roku poznałam Homo Faber, złapałam bakcyla działań społeczno-kulturalnych i rozwijam go do dziś, w zasadzie w tego samego powodu, co wtedy. Uważam, że Lublin jest miastem, w którym jeszcze dużo jest do zrobienia. I są ludzie, z którymi warto to robić. I dlatego właśnie je lubię. Po prostu.

Lublin – miasto wielokulturowe: Lublin był miastem wielokulturowym. Od wieków żyły tu mniejszości narodowe, religijne, etniczne. Przenikały się ich zwyczaje, tradycje, obyczaje. Wielokulturowa była struktura, relacje, powiązania, ale też i konflikty. Lublin teraz to miasto czerpiące z dorobku, wytworów, tamtejszych tradycji i kultur. Widać to w różnorodnych działaniach kulturalnych. Celem ich jest nawiązanie dialogu, edukacja o różnorodności, poznanie sąsiada. I na tym poziomie Lublin prezentuje się całkiem nieźle.

Gorzej z wielokulturowością w praktyce codziennego życia. Ale nad tym właśnie wszyscy wytrwale pracujemy.

Moja wizja twarzt Lublina: Proponuję „wielotwarz”. Zmęczonych, ale zmotywowanych do działania ludzi. Między inspirującymi ideowcami - frustratów i hejterów. I dużo pustych kratek.

Rada dnia dla mieszkańców Lublina: Więcej dystansu względem siebie i innych!

Wiadomość pochodzi z serwisu lublin.ngo.pl

źródło: dlawszystkich.lublin.eu
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!

SKOMENTUJ

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora.


KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.